Lubin: Wciąż trwa obława po strzelaninie

Dodano:
Radiowozy policyjne Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Wciąż trwają poszukiwania mężczyzny, który wziął udział w środowej strzelaninie. Od wczoraj nic się nie zmieniło – przekazała policja.

Do tragedii doszło w nocy z 12 na 13 maja w bloku przy ulicy Jastrzębiej. – Potwierdzam, że są ofiary śmiertelne, ale dla dobra śledztwa nie informujemy o ich liczbie – poinformowała rzecznik legnickiej prokuratury. O dwóch zabitych donoszą portale, a także oficjalny serwis miasta Lubin. Trzecia ranna osoba przeszła operację w szpitalu.

Cały czas trwa zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza. Policja i prokuratura są jednak bardzo powściągliwe w udzielaniu informacji, co potęguje napięcie. – Poszukiwania trwają w dalszym ciągu. Od wczoraj nic się nie zmieniło. Dla dobra prowadzonych czynności nie chcemy informować ani o liczbie, ani o służbach i sposobach działań – przekazał "Super Expressowi" aspirant Paweł Noga z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Prokuratura, która nadzoruje śledztwo, na razie nie chce ujawniać szczegółów dotyczących samych okoliczności zdarzenia. Ofiarami śmiertelnymi, według ustaleń reporterów Radia Eska, są mężczyźni znani wcześniej organom ścigania, choć niekarani. Z kolei "Fakt" dowiedział się nieoficjalnie, że jedną z ofiar jest młody lokalny przedsiębiorca. Trzeci poszkodowany z raną postrzałową brzucha przeszedł skomplikowaną operację i przebywa na OIOM-ie.

Służby wciąż prowadzą obławę

– Sprawca nie został jeszcze zatrzymany. Nadal trwają czynności. Mężczyźni, którzy zmarli, mieli 30 i 31 lat – powiedziała portalowi lubin.pl Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

W piątek w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu odbędzie się sekcja zwłok dwóch ofiar strzelaniny.

Według nieoficjalnych doniesień medialnych poszukiwany to 21-letni mężczyzna. "Mieszkańcy Lubina i okolic informują o licznych radiowozach i nieoznakowanych pojazdach policji. Nad regionem długo krążył policyjny helikopter. Fakt, że uzbrojony napastnik wciąż jest na wolności, budzi w lokalnej społeczności ogromny niepokój" – czytamy.

Wątek kibicowski?

Na razie nie są znane przyczyny tragedii. Pojawia się jednak wątek powiązań ze środowiskiem kibiców Zagłębia Lubin. Uczestnicy zdarzenia mieli być związani z ruchem kibicowskim "Miedziowych". Ba portalu "Stadionowi Oprawcy" pojawił się apel do fanów przed zbliżającym się meczem. "Decyzja grup działających na Zagłębiu – na piątkowym meczu z Pogonią na Przodku wszyscy meldujemy się ubrani na czarno. Prosimy o słuchanie komunikatów od osób prowadzących doping i dostosowanie się do ich poleceń. Do zobaczenia na meczu" – czytamy.

Źródło: se.pl / "Fakt"/lubin.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...